Spokojnie, bez obaw. Nie jesteśmy korporacją, w której najdrobniejsza decyzja musi być zatwierdzona przez dwadzieścia osób z czternastu działów.

Jesteśmy start-upem!

Od 5 lat działamy na rynku polskim, ale nie byłoby nas tutaj, gdyby nie nasza wcześniejsza praca na terenie Danii. Gdyby nie to, że mogliśmy wykonać tam szereg prestiżowych projektów dla jeszcze bardziej prestiżowych instytucji. Nasi deweloperzy potrafią łączyć ogień z wodą. Tworzą rozwiązania napędzające biznes klienta, a równocześnie – niezwykle przyjazne i zrozumiałe dla użytkowników.

Kim nie jesteśmy?

Nie jesteśmy bezduszną, zhierarchizowaną korporacją. Dla nas to właśnie ludzie są najcenniejszym, absolutnie bezcennym składnikiem firmy. Dziś już wiemy, że stworzyliśmy absolutnie nową niszę na polskim rynku. I nową, polsko-duńską jakość.

W co wierzymy?

W to, że skandynawska kultura pracy przekłada się na rewelacyjne wyniki. I że atmosfera wpływa na frajdę z pracy, a frajda na kreatywność. Bo kreatywny programista przypomina rozpędzoną lokomotywę z trzeciej części „Powrotu do przyszłości”. Jest nie do zatrzymania.

W co nie wierzymy?

W granice ludzkiej kreatywności. Nie wierzymy, bo codziennie sami je przesuwamy o kolejne kilka centymetrów.

Świadczymy usługi informatyczne i konsultingowe. Wspieramy konkretne działy firm IT, start-upów, agencji marketingowych wymagające pomocy. A czasami po prostu wyciągamy firmy z opresji. Chcemy udowodnić, że wykorzystując skandynawską

kulturę pracy, można skuteczniej działać na zatłoczonym rynku IT. Pragniemy być firmą, która przyciąga największe talenty nie tylko pieniędzmi, lecz przede wszystkim unikalną atmosferą.